|
|
![]() |
Wydawnictwo AdPublik |
|
Bajka o dwóch królach, co nie chcieli księżniczekAnna Bieluń 2010-02-07, ostatnia aktualizacja 2010-02-07 22:35:18.0 Daleko, daleko, na szczycie pewnej góry, mieszkali królowa z królewiczem i nadworny kot. Gdy królowa postanowiła znaleźć synowi żonę, na dwór przybyło wiele księżniczek. Młody monarcha nie chciał jednak żadnej z nich. Zakochał się w królewiczu Tak rozpoczyna się romantyczna holenderska bajka "Król i król", opowiadająca o homoseksualnych perypetiach dwóch młodzieńców. Przetłumaczona na kilkanaście języków i mająca status bestsellera m.in. w Stanach Zjednoczonych książeczka w tym tygodniu trafi do polskich księgarń. Szlaki przetarła jej inna historia - "Z Tango jest nas troje" - o parze pingwinów-samców, którzy przygarniają porzucone jajko i wychowują razem małe pingwiniątko. Popularność opowieści, uwieńczona dodrukiem, zachęciła wydawnictwo AdPublik do dalszej pracy. - "Król i król" jest książką wyjątkową - zebrała masę nagród, tłumaczona była na wiele języków, a przede wszystkim jest niezwykle ciekawą historią o miłości - mówi Robert Biedroń, szef wydawnictwa. Zwolenników książki jest jednak tyle samo co jej przeciwników. W naszym kraju oprotestowano ją jeszcze zanim została przetłumaczona. Przeciw niej walczyły "Przewodnik Katolicki" i "Nasz Dziennik", a także Liga Polskich Rodzin. Jeśli jednak walkę z homoseksualizmem w świecie dzieci środowiska te potraktowałyby ambicjonalnie, musiałyby lepiej przyłożyć się do pracy. W bajkach od zawsze pojawiały się przecież tandemy bohaterów nader wątpliwej orientacji. Już 20 lat temu poznaliśmy Misia Uszatka - modelowego geja, który z pedantycznym zapałem składał ubranka w kostkę, bezustannie sprzątał swój pokój i przyjaźnił się jedynie z chłopcami. Nie lepszy od misia był smerf Laluś. No, i Gargamel - mieszkał jedynie z kotem i całe swe życie poświęcił ściganiu małych, niebieskich osobników płci ewidentnie męskiej. A czy jako dzieci nie zastanawialiście się, dlaczego Bolek i Lolek bezustannie śpią w jednym namiocie, najlepiej bawiąc się we własnym towarzystwie? Nie wspominając o kultowych już związkach Żwirka i Muchomorka czy Tytusa, Romka i Atomka. - To wszystko jest w porządku, byle tylko nie padło słowo gej. Dopóki wszyscy udajemy, że jesteśmy heteroseksualni, jest ok. - śmieje się Robert Biedroń. - A tu nagle król i król, którzy otwarcie się kochają. Mało tego, zasiadają razem na tronie i mądrze rządzą całym królestwem. Sensacja! - mówi. Całe zamieszanie go cieszy: - Zamówień jest mnóstwo, a to zwiększa szansę, że rodzice i nauczyciele zaczną z pomocą książeczki uczyć dzieci tolerancji i szacunku do wyborów innych. Warto dodać, że "Król i król" już doczekali się kontynuacji, w której żyjąc zgodnie, postanawiają adoptować dziecko. To dopiero będzie wyzwanie dla naszych prawicowych aktywistów. target="_blank">http://www.emetro.pl/emetro/1,85652,7536971,Bajka_o_dwoch_krolach__co_nie_chcieli_ksiezniczek.html Ostatnia aktualizacja: 8-02-2010 « wróć do poprzedniej strony Drukuj |
|
| © AdPublik 2005 - 2010 | Subskrybuj kanał RSS. |
|
|
|
|
Reklama: Szukasz udanego wypoczynku? Wybierz domki letniskowe we wsi Pluski na Mazurach. |
|